|
« Nous nous traînons sur un sol d’argile détrempé, épouvantés et au bout de nos forces. Nous approchons de nos nouvelles tombes, c’est ainsi que nous avons appelé nos nouveaux logements. Avant d’arriver au nouvel endroit, à peine avions-nous aspiré une bouffée d’air que quelques-uns d’entre nous avaient reçu des coups de matraques sur la tête. Le sang coulait des têtes blessées ou des visages écorchés. C’est le premier accueil destiné aux nouveaux arrivés. Tous sont abasourdis, ils regardent de tous les côtes où ils ont été amenés. On nous informe aussitôt que nous avons un exemple de vie du camp. Ici, la discipline est de fer. Ici, nous sommes dans un camp d’extermination. C’est une île morte. L’homme n’y vient pas pour y vivre, mais pour y trouver tôt ou tard la mort. Ici, la vie ne trouve pas sa place. C’est la résidence de la mort... » Manuscrit d’un prisonier juif, Załmen Gradowski, retrouvé après la liberation, sur le site de l’ancien camp.
Unikalny dokument przedstawiający największy hitlerowski obóz koncentracyjny, ośrodek męczeństwa i masowej zagłady setek tysięcy więźniów 30 narodowości. Bogaty materiał fotograficzny: znakomite, słynne już artystyczne fotografie Adama Bujaka zatrzymujące w czasie echa koszmaru oraz zdjęcia archiwalne z lat funkcjonowania obozu przedstawiające dramatyczny los deportowanych. Fragmenty oryginalnych tekstów: wspomnienia i relacje więźniów, niemieckie dokumenty dotyczące masowej eksterminacji ludności z terenów okupowanych. „Człapiemy po rozmokłym, gliniastym gruncie pełni strachu i u kresu sił. Dochodzimy do naszych nowych grobów, jak to nazwaliśmy nasze nowe domy. Zanim doczłapaliśmy się do nowego miejsca, ledwo zaczerpnęliśmy powietrza, już kilku z nas oberwało pałkami po głowach. Już lała się krew z rozciętych głów lub okaleczonych twarzy. To jest pierwsze przywitanie nowo przybyłych. Wszyscy są oszołomieni i rozglądają się, dokąd to ich zaprowadzono. Zaraz informują nas, że oto mamy próbkę życia obozowego. Panuje tutaj żelazna dyscyplina. Tutaj znajdujemy się w obozie śmierci. Jest to martwa wyspa. Człowiek nie przybywa tutaj, aby żyć, lecz aby wcześniej czy później znaleźć swą śmierć. Tu nie ma miejsca dla życia. Jest to rezydencja śmierci...” - z odnalezionego po wyzwoleniu na terenie byłego obozu rękopisu więźnia, Żyda Załmena Gradowskiego
|