Miesięczne archiwum: Maj 2016

Jan Kaczkowski – przegląd literatury – recenzje

Jan Kaczkowski to postać, o której ostatnio nieraz można było usłyszeć. Polski duchowny rzymskokatolicki, który to od czterech lat zmagał się z nowotworem mózgu i niestety przegrał walkę umierając pod koniec marca bieżącego roku. Pozostawił jednak po sobie pamięć, a także kilka pozycji z literatury, po które zdecydowanie warto sięgnąć.

Życie na pełnej petardzie

Jedną z jego pozycji cieszącą się uznaniem na rynku wydawniczym, jest „Życie na pełnej petardzie” mające swoją premierę w 2015 roku. Jest to pozycja, która powinna zagości w dorobku każdego czytelnika szukającego inspiracji, motywacji do życia, umiejętności czerpania garściami z każdego dnia, jaki zastaje nas kolejno. Ksiądz Kaczkowski sam o sobie mówił, iż jest znany z tego, że ma raka. Tak naprawdę jednak bawił swoim humorem, dystansem do siebie i to wszystko widać w „Życiu na pełnej petardzie”. Autobiografia, która jest smutną, poprzez opisywane doświadczenia, ale i radosną, bo celującą w czerpanie radości z małych rzeczy. Uczy, bawi i na swój sposób może stanowić przesłanie, bo ukazuje walkę z własnymi słabościami i rzeczywistą walkę, z jak się okazało, śmiertelną chorobą – rakiem mózgu.

„Szału nie ma, jest rak” stanowi zaś pozycję, która ukazała się rok wcześniej. Jest to wywiad rzeka, w dużej mierze opisująca także etap walki z chorobą. Nie poradnik czy też pozycja obarczona moralnymi przesłaniami, ale rozmowa, z której wyłania się całe mnóstwo nadziei i wiary. Pozycja z literatury, jaka przypadnie do gustu praktycznie wszystkim czytelnikom, ale i z pewnością pomoże znieść trudny czas choroby, innym równie mocno doświadczonym przez los.

W lutym tego roku ukazał się z kolei tytuł „Grunt pod nogami. Ksiądz Jan Kaczkowski nieco poważniej niż zwykle”. Zdecydowanie można tu mówić o przesłaniu dla tych, którzy myślą, że mają czas na działanie. Ksiądz nie tylko opowiada o tym, które słowa trafiają do uczestników mszy, a które do mieszkańców hospicjum. To myśl, by przestać narzekać, zacząć działać. Natychmiast, bo później będzie za późno. Bo już jest o wiele później niż wydaje się większości z nas. Opowieść również naznaczona chorobą, ale i ogromnym poczuciem humoru, a także kwestiami obejmującymi relacje, jakie łączyły go z Bogiem.

 

Tess Gerritsen – krótkie recenzje książek

Tess Gerritsen jest współczesną amerykańską pisarką, choć z zawodu lekarzem internistą. Pierwsza jej powieść będąca romansem połączonym z wątkami kryminalnymi, ukazała się w 1987 roku. Kolejno powstało osiem książek o podobnej tematyce. Jej kariera nabrała jednak rozpędu w roku 1996, kiedy to ukazał się pierwszy thriller medyczny jej autorstwa. Od tamtego czasu ukazywały się kolejne pozycje, tłumaczone na 20 języków i regularnie goszczące na listach bestsellerów, zarówno w Europie, jak i w USA.

Pośród tytułów, które szybko zyskały uznanie czytelników, w tym roku zagościł „Ogród kości”. Fabuła osadzona jest w czasach współczesnych. Julia Hamill stała się właścicielką nowej posiadłości w Massachusetts. To tutaj dokonuje wręcz makabrycznego odkrycia. Wykopuje czaszkę kobiety, a to nie wszystko. Okazuje się, że ów czaszka nosi ewidentne ślady zbrodni, by jednak dojść do rozwiązania zagadki, trzeba sięgnąć do zupełnie innej epoki. Kolejno w fabule gości ubogi student medycyny, który chcąc utrzymać się, dopuszcza się handlu zwłokami. Co więcej, staje się głównym podejrzanym w sprawie, gdy badana jest kwestia serii dokonanych morderstw. W pobliżu szpitala uniwersyteckiego odnalezione zostają zwłoki dwóch pielęgniarek oraz lekarza, oczywiście brutalnie okaleczone. Bohater musi dowieść swojej niewinności, ale nie ma na to szans, jeśli nie znajdzie jedynego świadka. A tym ostatnim jest szwaczka z bostońskich slumsów przekonana, że to właśnie ona stanie się kolejną ofiary mordercy.

„Milcząca dziewczyna” jest fabułą spisaną rok wcześniej. W bostońskim Chinatown dochodzi do makabrycznego zabójstwa pięknej dziewczyny. Makabryczny mord to prawie amputowana głowa ofiary oraz odcięta dłoń. Kobieta przed śmiercią oddała jednak kilka strzałów usiłując ocalić swoje życie. Po tej zbrodni pozostaje jedynie adres wpisany w GPS-a jej samochodu oraz włos zdjęty z ciała ofiary. To musi wystarczyć, by detektyw Jane Rizzoli oraz patolog Maura Isles, poradziły sobie z rozwiązaniem zagadki.

„Klub Mefista” to pozycja również z tego samego roku. Tutaj brutalne zabójstwo młodej kobiety następuje w dzień Bożego Narodzenia. Na miejscu zbrodni, detektyw i patolog, które pojawiły się w uprzednio wymienionej pozycji książkowej, zastają napisane krwią słowo ‚zgrzeszyłam’. Szybko dochodzi do ustaleń, że ofiara była powiązana z psychiatrą należącą do tajnego stowarzyszenia ‚Klub Mefista”, gdzie dokonywano analizy zła.

Fascynujące, choć brutalne historie morderstw, to coś, co wyróżnia autorkę tychże powieści. Jej medyczna wiedza i długoletnia praca, jako lekarza, zdecydowanie przekłada się na charakterystyczny klimat powieści.

 

Podróżniczka, pisarka, dziennikarka.. O Beacie Pawlikowskiej

Beata Pawlikowska to polska pisarka, dziennikarka, fotografka, jednak jej największą życiową pasją są podróże. Urodziła się 11 czerwca 1965 roku w Koszalinie. Tam też ukończyła liceum i podjęła studia w zakresie hungarystyki i anglistyki, jednak szybko je porzuciła. Pracowała jako operatorka komputera, tłumaczka i lektorka języka angielskiego oraz jako sekretarka. W 1994 roku wzięła ślub kościelny z Wojciechem Cejrowskim, ale małżeństwo to nie zostało zarejestrowane w urzędzie stanu cywilnego. W 2004 roku małżeństwo zostało unieważnione.

Beata – dziennikarka

W 1990 roku Beata Pawlikowska zaczęła pracę w Radiu Koszalin. Prowadziła w nim radiowy kurs angielskiego, a później po przeniesieniu do Redakcji Muzycznej własną audycję muzyczną. Gdy wyjechała do Londynu, nadawała korespondencje muzyczne dla Programu III Polskiego Radia. W 93’ rozpoczęła prace w Radiu Kolor, prowadząc swoje autorskie audycje oraz „Listę hitów dla emerytów.” W latach 1995–1998 poprowadziła 7 wydań Listy Przebojów Programu III. W kwietniu 1999 rozpoczęła współpracę z Radiem Zet, gdzie do września 2004 roku prowadziła audycję poświęconą podróżom pod tytułem „Świat według blondynki”. Kolejną jej audycją był program „Świat według Beaty Pawlikowskiej” prowadzony na antenie Programu I Polskiego Radia. W grudniu 2005 wróciła jednak do Radia Zet z audycją „Świat według blondynki”, którą prowadziła do 2016 roku. Była autorką przygodowego reality show „Zdobywcy” emitowanego w TVP1 i TVP2. Tam też prowadziła program „Podróże z żartem” i „Zagadkowa blondynka”.

Beata-pisarka

Pisanie od zawsze było pasją Beaty. Już w szkole podstawowej pisała wiersze, a w liceum zaczęły powstawać opowiadania. Swoją pierwszą książkę napisała mając 18 lat. W swoim dorobku literackim ma głównie literaturę podróżniczą. Najważniejsza z nich to seria „Blondynka na/w…” np. w Tasmanii, Kubie, na Safari. Wydała także poradniki psychologiczne i kursy nauki języków obcych, ale także książki kulinarne. Artykuły Beaty Pawlikowskiej można przeczytać w licznych gazetach i czasopismach np. „Gazecie Wyborczej, ”Polityce”, „Rzeczpospolitej”. Swoje książki ilustruje własnymi rysunkami i fotografiami.

Beata – podróżniczka

Książki Beaty Pawlikowskiej powstały głównie dzięki jej licznym podróżom. Podróżując, spisuje dzienniki, które ukazują jej przeżycia. Swoje wyprawy odbywa samotnie. Miejscem, do którego podróżuje najczęściej jest Ameryka Południowa, gdzie dokumentuje życie Indian amazońskich. Podczas swoich wypraw napotykała wiele niebezpieczeństw, jednak jej wiedza i doświadczenie pozwalały wychodzić z nich obronną ręką. Jako pierwsza kobieta przeszła pieszo przez najbardziej niebezpieczną dżunglę świata Darien. W maju 2010 roku zdobyła nagrodę im. Magellana za „wytrwałe promowanie mody na podróżowanie”

Nora Roberts – czy romanse to nadal pożądane książki?

Nora Roberts to autorka, która udowodniła, że romanse wciąż stanowią pożądaną tematykę, pośród literatury kobiecej. Nie chodzi jednak o historie proste, a nawet prostackie. Sedno nie tkwi w tym, by było słodko aż do bólu. Kobiety czytając romanse poszukują czegoś więcej. A zdecydowanie więcej daje im właśnie Nora Roberts, która w swoich romantycznych i miłosnych historiach łączy wątki kryminalne, charakter thrillerów, wielotomowe historie rodzinnie i wiele innych. Jest tu sensacja, przygoda, jak i klimat fabuły obyczajowej. Dlatego też każda kobieta może znaleźć coś dla siebie. Romans tutaj przestał być przewidywalną fabułą, a stał się wielowątkową powieścią, którą czyta się z zapartym tchem.

W Polsce jest to literatura dla kobiet, która zyskała miano najlepiej sprzedającej. Każdy z gatunków, jaki znany jest w obszernej dziedziny literatury, Nora wykorzystuje bardzo umiejętnie, dlatego jej historie to już nie sentymentalne romanse, z jakich wyśmiewała się rzesza czytelniczych przeciwników tego typu książek.

Autorka mówi o swoich powieściach, że są tym, co sama chciałaby przeczytać. Wymyśla wątki i historie, a następnie ich zakończenia trochę w taki sposób, jakby osobiście nie mogła doczekać się finału danej historii. Poza tym twierdzi, że kocha swoją pracę i to widać w jej pozycjach książkowych. W bardzo realistyczny sposób oddaje przeżycia bohaterów. Pokazuje, jak wiele może się wydarzyć w pozornie banalnym romansie. Kreuje historie miłosne, które znacząco różnią się od znanych nam romansów. To dlatego nieustannie poszerza się grono jej wiernych czytelniczek, a i sporo tytułów czeka w kolejce na ekranizacje.

Autorka zadebiutowała „Irlandzką wróżką” w 1981 roku, ale największy sukces, który był początkiem tej pisarskiej kariery, przyszedł cztery lata później. Wtedy to wydała pierwszy tom sagi MacGregorowie. Nie mniejszym powodzeniem pośród czytelników cieszy się również historia o Irlandczykach Donovanach oraz Ukraińcach Stanislaskich. W dorobku autorki zagościły także thrillery wydane pod pseudonimem, jednakże to właśnie romanse do dziś królują.